| Tata przy porodzie |
|
| piątek, 30 kwietnia 2010 09:16 |
|
Trochę za sprawą mody panującej na porody rodzinne, a trochę ze względu na zmiany społeczne, jakie nastąpiły w ostatnich latach, tata stał się obecny przy porodzie. Jaka jest jego rola? Jakie są zalety, a jakie wady jego obecności?
Do niedawna rola ojca ograniczała się do zapewnienia warunków finansowych swojej rodzinie, ewentualnie do wspólnych niedzielnych spacerów z dzieckiem. Została właściwie zepchnięta na margines sfery emocjonalnej. Ciąża, poród i macierzyństwo stanowiły pole kobiety, na które ojciec nie miał wstępu. Kobieta rodziła w oddzielnym pokoju, przy asyście akuszerki. Potem, za sprawą rozwoju medycyny i opieki okołoporodowej, porody odbywały się w szpitalu pod bacznym okiem położnych, które pilnowały, aby tata nie miał wstępu. Obecnie mężczyzna uczestniczy w szkołach rodzenia, chodzi na badania, nie pomijając wizyt u ginekologa. Dzieli radość z partnerką na widok swojego nienarodzonego dziecka podczas badań USG. Nie jest mu też obca fachowa literatura i chętnie sięga po wszelkie dostępne informacje na temat przebiegu ciąży. Zmiany społeczne spowodowały zaangażowanie ojca nie tylko w okres ciąży, ale i sam poród. Z całą pewnością dużą rolę odgrywają szkoły rodzenia, które przygotowują przyszłych rodziców do porodu, uczą technik oddychania, pokazują pozycje i możliwości wspierania kobiety rodzącej. Bardzo często rozwiewają powszechne, a nierzadko nieprawdziwe informacje dotyczące porodu i roli ojca w nim. Przede wszystkim jednak, pokazują mężczyznom, że wbrew ich opinii, są potrzebni. Lista ich zadań jest długa.
Nasuwa się, więc podsumowanie, że o wiele bardziej potrzebny jest przy męczącej się rodzącej partnerce, niż stojąc w nerwowym oczekiwaniu za drzwiami na pustym szpitalnym korytarzu. Mimo tych wszystkich, bez wątpienia pozytywnych zalet uczestnictwa taty przy porodzie, należy zaznaczyć, że jego obecność powinna być świadoma, dobrowolna i zaakceptowana zarówno przez niego, jak i przez partnerkę. Poza całym emocjonalnym przeżyciem, poród to także fizjologia. Kobieta zachowuje się spontanicznie, nie zwracając uwagi na otoczenie. Nieprzygotowany na to tata, może czuć się nieswojo, nawet zażenowany. Zmuszany pod wpływem nalegań, wpływu znajomych, czy szantażu emocjonalnego partnerki, nie spełni swojej roli. Mało tego, takie zachowanie może się odbić na późniejszych relacjach między partnerami. Takie same zagrożenia wynikają z braku przekonania ciężarnej. Jeżeli kobieta woli pozostać w tym wydarzeniu sama, należy uszanować jej zdanie. Podczas porodu powinna być możliwie jak najbardziej rozluźniona, a nie czuć się skrępowana czy zawstydzona obecnością swojego partnera. Zanim, więc tata przystąpi do porodu, wskazana jest szczera rozmowa. Jeżeli decyzja zostanie podjęta pomyślnie, partnerów czeka jedno z najważniejszych i najpiękniejszych chwil w ich życiu, które na zawsze już zostaną ich wspólnym przeżyciem. Warto jednak zadbać o szczegóły dotyczące uczestnictwa mężczyzny przy porodzie. W polskich szpitalach, poród rodzinny jest coraz bardziej popularny, jednak nie wygląda jeszcze tak, jak mógłby wyglądać, aby zapewnić maksymalną wygodę, swobodę i intymność partnerów. Warto walczyć o swoje. Nie chodzi przecież o to, aby ojciec został zaproszony na sam moment narodzin dziecka i przecięcie pępowiny. Poród zaczyna się często kilkanaście godzin wcześniej i to właśnie w tym czasie tata jest potrzebny najbardziej. To przyszli rodzice ustalają, w których momentach chcą być razem, a w których, mężczyzna wyjdzie z sali. To przecież ich poród. Personel medyczny powinien stanowić jedynie wparcie dla nich i ewentualną pomoc medyczną lub psychologiczną. Uczestniczyłeś przy porodzie, planujesz brać w nim udział, a może sprzeciwiasz się takiemu pomysłowi? Napisz o swoich doświadczeniach, przemyśleniach i przeżyciach na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , a my opublikujemy je na łamach naszego portalu. Zostań współautorem artykułów. Podziel się przemyśleniami z innymi. Zastrzegamy prawo do selekcji nadesłanych artykułów.
Na podstawie: Grażyna Zimnal „Ojciec, aktywny uczestnik porodu” w: „Optymalizacja porodu- zagadnienia interdyscyplinarne” (red)E.Lichtenberg-Kokoszka, E. Janiuk, ks. J.Dzierżanowski |
| najwięcej bliźniąt rodzi się u rasy czarnej? Najmniej ciąż mnogich natomiast, występuje się u rasy żółtej. |